Wynik 2:2 do przerwy doskonale odzwierciedlał zacięty charakter starcia zespołów z Hiszpanii i Ukrainy. Artur Podliuk dał Sokilowi nadzieję na zwycięstwo, jednak Katalończycy szybko się otrząsnęli i w ciągu trzech minut zdobyli trzy bramki zapewniające im wygraną.

Po wczorajszym zwycięstwie 11:1 wydawało się, że Barca Lassa B narzuci swoje warunki, którym SC Sokil będzie starał się sprostać. Tymczasem kibice w Jelczu-Laskowicach mogli podziwiać niezwykle wyrównane spotkanie. To Oleksandr Khmyz już w pierwszej minucie uderzał z lewej strony na bramkę Alexa Llucha Romeu. Katalończycy odpowiedzieli w swoim stylu – Juan Jose Caro Lopez zagrał piętą do nabiegającego Daniela Fernandeza Delgado i Vladyslav Lipchynskyi musiał wybijać. Dobijał Roberto Gregorio Rodriguez, a po rzucie rożnym sprzed pola karnego strzelał ponownie Delgado.

Oba zespoły ścierali się ze sobą jak równy z równym, aż w 5. minucie przewagę uzyskała Barca. Santiago Martin Rufino zagrał z linii obrony wysoką piłkę do wybiegającego Juana Francisco Hervasa Munoza, a ten płaskim uderzeniem z daleka oszukał Lipchynskyi’ego. Minęły sekundy, a to Rufino stanął oko w oko z golkiperem Sokila, jednak lepszy okazał się ten drugi. O tym, że zespół z Ukrainy nie zamierza wyłącznie przyjmować ciosów, kibice przekonali się w 8. minucie. Piłkę na połowie rywala przejął Vladyslav Cernysh i podał do niepilnowanego na linii pola karnego Vladyslava Shcherbana, który doprowadził do remisu.

Mecz z każdą minutą mógł się podobać coraz bardziej. Shcherban chciał wziąć ciężar gry na siebie i wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Przeprowadził indywidualną akcję lewą flanką, ale wywalczył tylko rzut rożny. Ze strony Barcy groźnie uderzał Lopez, ale to klasyczne rozklepanie przeciwników w trójkę w 16 minucie przyniosło bramkę, którą zdobył Jesus Sancho Garnica.

Taką grę chcemy prezentować, kocham takie kombinacje. Futsal to dyscyplina, w której w zespole niezbędna jest aktywność wszystkich zawodników. Muszą nawzajem się rozumieć, czego każdy z nich w danym momencie spotkania potrzebuje – stwierdza Xavi Closas, trener Barcy Lassy B.

To nie oznaczało końca. Vladyslav Pervieiev zmusił Romeu do wybicia na róg, a Dmytro Martyniuk mógł zamienić stały fragment gry na gola, jednak źle ułożył stopę przy strzale. Gdy kibice myśleli już o przerwie, Sokila najpierw uratował słupek, a następnie ostatkiem sił Lipchynskyi.

Sokil wychodzi na prowadzenie, Barca musi odrabiać

Zebrani fani po chwili przerwy z pewnością wyczekiwali powrotu zawodników na parkiet, a ci szybko dostarczyli im emocji. Shcherban przebiegł w 22. minucie lewą stroną prawie całe boisko i zmusił Erica Navarro Marchante’a do doskonałej interwencji. Minęło kilka sekund i Scherban ponownie, tym razem z dystansu, sprawdził czujność Marchante’a, który wypuścił piłkę z rąk.

Znów był remis, więc Barca musiała docisnąć przeciwnika. Próbował to zrobić Delgado, ale uderzył nad bramką. W 26. minucie za to ponownie objawił się Sokil. Najpierw mocno strzelał z prawego skrzydła Shcherban, a następnie tym razem to Ukraińcy popisali się świetną wymianą podań, którą golem na 2:3 zakończył Artur Podliuk.

Moi podopieczni zrelaksowali się, myśleli, że to już koniec. Mecz kończy dopiero gwizdek sędziego – przypomina Xavi Closas. – W futsalu jeśli przestajesz się bronisz albo twoja intensywność spada, każdy przeciwnik może to wykorzystać. Po tej bramce poprosiłem o przerwę i po niej zauważyłem zmianę. Zdobyliśmy dwie bramki w ciągu minuty. Zawodnicy ruszali się, grali skrzydłem. Takie sytuacje lubię.

Mecz zaczynał się układać pod dyktando podopiecznych Romana Kovalchyka, aż do 27. minuty Zawodnik Barcy wychodził sam na sam z Bohdanem Chekhiem, który zrobił wślizg prosto w nogi Katalończyka. Skończyło się to dla niego czerwoną kartką i Sokil przez 2 minuty musiał grać z jednym zawodnikiem mniej. Choć Hiszpanie nie wykorzystali tej przewagi, wrócili na właściwy tor w 32. minucie. Zaczęło się od bramki Lopeza po uderzeniu z ostrego kąta. Później tuż przed golkiperem z Ukrainy znalazł się Rodriguez. Zachował zimną krew i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. I choć Martyniuk próbował odpowiadać strzałem z dystansu, to Barca ponownie znalazła drogę do bramki przeciwnika. W 35. minucie Lopez poradził sobie z obrońcami na plecach i wystawił piłkę nadbiegającemu Delgado, któremu pozostało wykończyć wykreowaną z rozmysłem akcję.

Prowadzenie 5:3 nie spowodowało, że gra zaczęła toczyć się do jednej bramki. Obie młode drużyny szukały jeszcze swoich okazji. Barca nie wypuściła już jednak zwycięstwa z rąk.

Xavi Closas (trener Barcy Lassy B)

– Sokil mnie nie zaskoczył. Obejrzałem jego mecz z Orłem, zaprezentował się w nim jako silny zespół, zwłaszcza w defensywie. Trudno z takimi grać. Jestem jednak zadowolony z moich podopiecznych, bo właściwie zareagowali po golu na 2:3. Uważali w obronie i stworzyli sobie okazje strzeleckie.

Barca Lassa B – SC Sokil 5:3 (2:1) grupa A

Barca Lassa B: 1. Eric Navarro Marchante (15. Alex Lluch Romeu), 2. Khalid Bouzid Stitou, 4. Daniel Fernandez Delgado, 5. Jesus Sancho Garnica, 6. Hugo Alonso Font, 7. Roberto Gregorio Rodriguez, 8. Nil Closas Dalmau, 9. Juan Francisco Hervas Munoz, 10. Juan Jose Caro Lopez, 11. Pau Boladeras Recasens, 19. Santiago Martin Rufino

Trener: Xavier Closas Juan

SC Sokil: 13. Bohdan Chekh (1. Vladyslav Lipchynskyi), 12. Vladyslav Cernysh, 10. Dmytro Martyniuk, 15. Vladyslav Verbovyi, 11. Vladyslav Shcherban, 14. Bohdan Kruchek, 2. Kit Vadym, 8. Oleksandr Khmyz, 9. Artur Podliuk, 5. Andrii Khamdamov, 7. Ruslan Sheremeta, 4. Vladyslav Pervieiev

Trener: Roman Kovalchyk

5 min Juan Francisco Hervas Munoz 1:0

8 min Vladyslav Shcherban 1:1

16 min Jesus Sancho Garnica 2:1

22 min Vladyslav Shcherban 2:2

26 min Artur Podliuk 2:3

32 min Juan Jose Caro Lopez 3:3

32 min Roberto Gregorio Rodriguez 4:3

35 min Daniel Fernandez Delgado 5:3

Autor: Mariusz Bartodziej

Foto: Jarosław Frąckowiak

Video: LajfyTv