Futsal Ekstraklasa nabiera rozpędu. Po zaledwie dwóch dniach przerwy zawodnicy kolejny raz wyjdą na boiska. Acana Orzeł swoje spotkanie rozegra na wyjeździe, w Lubawie z miejscowym Constractem.

Po zwycięstwie 4:2 z Clearexem Chorzów kurze jeszcze dobrze nie opadły, a nasi zawodnicy już za chwilę będą mierzyć się z kolejnym rywalem. Tym razem ich przeciwnikiem będzie Constract Lubawa, czyli najlepsza ofensywa Futsal Ekstraklasy.

Konsekwencja przede wszystkim

Zespół Constractu w rozgrywkach ligowych wystartował z lekkim opóźnieniem. Kiedy jednak już wszedł do Futsal Ekstraklasy, to zrobił to razem z drzwiami.

Lubawianie to przede wszystkim ofensywa. W każdym dotychczas rozegranym spotkaniu zdobywali dokładnie sześć bramek. W ostatniej dekadzie taką średnią bramek utrzymał jedynie Rekord Bielsko-Biała w mistrzowskim sezonie 2017/18.

Dodatkowo Constract potrafi też pilnować defensywy. W spotkaniach z Red Devils Chojnice oraz Gwiazdą Ruda Śląska stracili zaledwie po jednej bramce. Wpadka im się przydarzyła jedynie przed własną publicznością, kiedy to GSF Gliwice wygrał w Lubawie 7:6.

Wybić z rytmu

Acana Orzeł musi uważać przede wszystkim na to, aby nie stracić pierwszy bramki. Constract do tej pory zawsze otwierał wynik jako pierwszy i tylko GSF-owi udało się odrobić starty.

Ewentualne prowadzenie Orłów może popsuć plan gospodarzom, bowiem jedyny raz kiedy ci stracili prowadzenie, to swoje spotkanie przegrali.

– Każda z drużyn, z którą zagramy w najbliższym czasie jest bardzo groźna. Trudno nam może być utrzymać teraz świetną formę fizyczną i mentalną, ale zwycięstwo z Clearexem bardzo mocno nas podbudowało i do Lubawy jedziemy z podniesioną głową – mówił po ostatnim meczu Maciej Foltyn.

Początek meczu z Constractem już jutro – w środę, 9 października o godzinie 19.00. Dla osób nie mogących udać się do Lubawy, przewidziana została transmisja internetowa spotkania na TVcom.pl.