W 6. kolejce Futsal Ekstraklasy Acana Orzeł Jelcz-Laskowice podejmie wicelidera tabeli AZS UŚ Katowice. Będzie to jednocześnie ostatnie spotkanie przed dwutygodniową przerwą reprezentacyjną.

Tak jak futsalowy maraton rozpoczął się w Jelczu-Laskowicach, tak też Orły zakończą go przed własną publicznością. Rywalem zawodników Jesusa Lopeza będzie tym razem AZS UŚ Katowice, który jeszcze niedawno na swoim koncie miał komplet punktów.

Aktualną formę AZS-u jest bardzo trudno określić. Z jednej strony katowiczanie weszli w nowy sezon nie tylko razem z drzwiami, ale i razem z ich framugą. Wygrywali z każdym kto stanął na ich drodze. Udało im się to nawet z prawdziwym hegemonem z Bielska Białej, dzięki czemu zajmowali pozycję lidera w ligowej tabeli. Z drugiej jednak strony przegrali ostatnie spotkanie z wydającymi się być w słabej dyspozycji graczami Clearexu Chorzów aż 2:10.

Z tego powodu jelczanie muszą uważać podwójnie i nie powinno ich zmylić to, że oni wygrali kilka dni temu z Clearexem. W końcu mecz meczowi nierówny. Dodatkowo zespół ze stolicy Śląska może być jeszcze bardziej zmotywowany, wiedząc jak ich rywale poradzili sobie z tym samym przeciwnikiem.

Na korzyść Acany przemawia przede wszystkim własna hala. W tym sezonie Orzeł lepiej prezentuje się przed własną publicznością, która jak zawsze wspiera go niesamowicie głośnym dopingiem.

Dodatkowo jelczanie mają korzystniejszy bilans w starciach z AZS-em. W poprzednim sezonie, na dwa rozegrane spotkania oba wygrali. Kibicom z Dolnego Śląska szczególnie w pamięć mogło zapaść to, które odbyło się niemalże równy rok temu właśnie w Jelczu-Laskowicach. Wtedy to mimo przegrywania w drugiej połowie już 0:3, potrafili odrobić starty z nawiązką i zwyciężyć 5:3.

Wygrana Acany Orła dałaby też możliwość jego zawodnikom spokojnego zejścia na przerwę reprezentacyjną, a jak wiadomo komfort psychiczny może znacznie pomóc w przygotowaniach do kolejnych spotkań.

Początek spotkania już w najbliższą sobotę – 12 października o godzinie 18.00 w Centrum Sportu i Rekreacji Jelcz-Laskowice. Wstęp jest darmowy, dzięki sponsorowi meczu – firmie JK Nutrition, specjalizującej się w cateringach dietetycznych.