6. kolejka Futsal Ekstraklasy będzie ostatnią przed przerwą reprezentacyjną. Kibice wybierający się na weekendowe spotkania z pewnością nie obraziliby się gdyby zobaczyli podobną liczbę bramek, jaka padła w poprzedniej serii gier.

W ostatniej kolejce Futsal Ekstraklasy, mimo że dwa spotkania nie zostały rozegrane, oglądaliśmy aż 44 bramki. Czy tym razem fani futsalu w Polsce będą mieli tyle samo okazji do wstawania z radości ze swoich krzesełek?

Acana Orzeł Jelcz-Laskowice – AZS UŚ Katowice 12.10, godz. 18.00

Zapowiedź spotkania znajduje się (TUTAJ).

GSF Gliwice – GI Malepszy Futsal Leszno 12.10, godz. 18.00

Po dobrych trzech spotkaniach GSF Gliwice przestał zdobywać punkty. Gliwiczanie nie przestali jednak zdobywać bramek, co wydaje się być kluczem do pokonania w najbliższej kolejce zespołu z Leszna. Ci ofensywą zbytnio nie grzeszą, a i potrafią zagrać słabo w obronie, jak miało to miejsce w ostatnim meczu z Red Devils Chojnice. Własna hala oraz twarda defensywa powinna dać zwycięstwo GSF-owi. Lesznianie będą próbować przełamać swoją wyjazdową niemoc, ale o to może być bardzo trudno.

Constract Lubwa – MOKS Słoneczny Stok Białystok 12.10, godz. 18.00

Mało kto się spodziewał, że oba zespoły, mimo rozegranego jednego meczu mniej będą się znajdować tak wysoko w tabeli. Przy korzystnym układzie wyników białostoczanie mogą nawet zasiąść po tej kolejce na fotelu lidera, co byłoby sporym zaskoczeniem. Constract również jednak będzie chciał zgarnąć komplet punktów. Tuż za nim panuje ogromny ścisk i tak jak szybko znalazł się w czołówce, tak samo szybko może z niej wylecieć. Spotkanie to zapowiada się także interesująco, bowiem zmierzą się ze sobą najlepsza ofensywa oraz jedna z najlepszych defensyw w lidze.

Clearex Chorzów – Gatta Zduńska Wola 13.10, godz. 17.00

Niedzielne starcie zapowiada się nam na hit kolejki. Gatta, po części dzięki wygranej Clearexu, wskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli. Chorzowianie z kolei po małym falstarcie rozbili byłego już lidera z Katowic aż 10:2. Podobny rezultat będzie im jednak trudno powtórzyć, ponieważ Gatta straciła do tej pory najmniej bramek w lidze. Faworytem wydają się być gracze ze Zduńskiej Woli, którzy w tym sezonie punktów jeszcze nie stracili, a dodatkowo mieli więcej czasu na odpoczynek i przygotowanie się do tego spotkania.

Piast Gliwice – Red Devils Chojnice 13.10, godz. 18.00

Jeśli Piast Gliwice chce przynajmniej powtórzyć wynik z zeszłego sezonu, to po prostu musi wygrać z Red Devils Chojnice. Zero punktów w tabeli i zaledwie trzy zdobyte bramki wyglądają bardzo słabo. Z tego też względu trudno wskazać innego faworyta niż chojniczan. Ci w ostatniej kolejce zdobyli pierwsze trzy punkty w sezonie, wygrywając z Malepszy Futsal Leszno 8:5. Jeśli gliwiczanie nie wygrają tego spotkania, to margines błędu zacznie się coraz bardziej zmniejszać, a to nie wróży nic dobrego.

Gwiazda Ruda Śląska – Red Dragons Pniewy 14.10, godz. 20.00

Spotkanie Gwiazdy z Red Dragons jest dla nich ogromną szansą na rozstrzelanie się swoich graczy. W końcu siedem goli w pięciu spotkaniach nie jest zbyt okazałym wynikiem, a i podobna szansa może szybko nie nadejść, bowiem pniewianie są obecnie najgorszą defensywą w lidze. Z tego względu trudno też wskazać faworyta spotkania, ale zwycięstwo dla obu ekip byłoby czymś bardzo cennym – pozwoliłoby to im na ucieczkę z dolnych rejonów tabeli.

Spotkanie FC KJ Toruń – Rekord Bielsko-Biała odbędzie się w późniejszym terminie.