FC KJ Toruń wygrał z Orłem Jelcz-Laskowice 3:2 w meczu o 5. miejsce Acana Futsal Masters. Zawodnicy Jesusa Lopeza dwukrotnie zdobywali bramkę kontaktową, ale za każdym razem rywale powiększali swoje prowadzenie o kolejne trafienie.

Zespoły Acany Orła oraz FC Toruń w minionym sezonie spotkały się trzykrotnie. Dwukrotnie z tej rywalizacji górą wychodzili torunianie, a jeden raz zwyciężył Orzeł. Starcie o 5. miejsce w Futsal Masters miało być z kolei małym preludium do rozpoczynających się za tydzień nowych rozgrywek Futsal Ekstraklasy.

Blisko remisu

Mimo że stawką spotkania nie było miejsce medalowe, to oba zespoły od samego początku grały z pełnym zaangażowaniem. Goście z Torunia byli jednak skuteczniejsi i już po ośmiu minutach prowadzili 2:0. Oba trafienia zaliczył Robert Stolarski, którego szybkich wejść w pole karne nie była w stanie powstrzymać defensywa Acany Orła.

Kontakt z rywalem udało się złapać w 13. minucie. Piłkę przejął Kacper Kędra i silnym uderzeniem czubkiem buta umieścił piłkę pod poprzeczką. Były zawodnik Gredaru Brzeg mógł chwilę później doprowadzić do wyrównania, ale tym razem górą był golkiper gości – Kamil Naparło.

Bramkarz torunian miał też sporo szczęścia, ponieważ w kolejnej akcji Acany Orła minimalnie pomylił się Gustavo Henrique, który po świetnym podaniu Maksyma Pautiaka trafił w słupek. Przez przerwą Brazylijczyk miał jeszcze jedną okazję do wpisania się w protokół sędziowski, ale tym razem dobrze interweniował już Naparło.

Kosztowny błąd

W drugiej połowie tempo gry nieco opadło. Mimo to goście grając cały czas czujnie wykorzystali błąd Acany Orła, a prowadzenie podwyższył Remigiusz Spychalski.

W tym momencie wydawało się, że jelczanie nie będą mieli siły na podniesienie się po trzecim ciosie i powalczenie o korzystny rezultat. Nadzieję przywrócił jednak Janis Pastars. Łotysz świetnie zakończył szybki kontratak gospodarzy i wszystko wciąż pozostawało w nogach graczy Jesusa Lopeza.

Ci próbowali wyrównać do ostatnich sekund. Nie pomogło jednak nawet wycofanie z gry bramkarza. Torunianie bronili się mądrze i nie dopuszczali Acany Orła do kreowania strzeleckich sytuacji. Spotkanie ostatecznie zakończyło się wynikiem 3:2 dla FC KJ Toruń, dzięki czemu przyjezdni zakończyli 5. edycję Acana Futsal Masters na 5. miejscu. 

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – FC KJ Toruń 2:3

Acana Orzeł: Charrier (Foltyn) – Pastars, Pautiak, Morozov, Firańczyk – Kędra, Marquina, Szypczyński, Solano, Gonzalez, Henrique.

FC Toruń: Naparło (Iwański) – Wojciechowski, Waszak, Mrówczyński, Jakiełek – Stolarski, Elsner, Spychalski, Borowik, Domański.