Zespół z Gliwic zrewanżował się za dwie porażki z tego sezonu i wygrał w niedzielę 4:0. Z 48 punktami na koncie kończymy pierwszy sezon w Futsal Ekstraklasie na czwartym miejscu.

Piast Gliwice osiągnął zamierzony cel – wygrał i wspiął się na 5. lokatę ze stratą pięciu punktów do nas. Nie ułatwiliśmy mu jednak zadania. Już w 1. minucie w świetnej sytuacji znalazł się Mykola Morozov, ale zabrakło wykończenia. Następnie Adriano Foglia przejął piłkę w obronie i po krótkim sprincie mocno uderzył – czujnie zachował się w bramce Maciej Rozmus. Później Włoch spróbował jeszcze przewrotki, ale znacząco przestrzelił.

Choć stwarzaliśmy sobie sytuacje jeszcze przed przerwą, to tylko gospodarze zdobywali gole. Victor Andrade mimo podwójnej asysty świetnie wyprowadził piłkę z obrony, ale zbyt słabo dograł na skrzydło – zagranie przejął w 12. minucie Sergio Parra i indywidualnie wykończył kontratak. Minutę później Michał Grecz przerzucił piłkę z autu na drugą stronę do Przemysława Dewuckiego i gdy futbolówka miała po jego uderzeniu minąć słupek, dobił ją Grecz.  Bramkę na 3:0 zdobył w 19. minucie Marek Bugański. Wznowił szybko grę z autu na naszej połowie i po wymianie podania z Dewuckim umieścił futsalówkę w siatce.

W drugiej połowie dostępu do naszej bramki bronił już Maciej Foltyn. Więcej pracy miał i tak golkiper gospodarzy. Raz po raz próbowaliśmy przedzierać się przez ich defensywę i szukać strzałów. Szansę po rzucie wolnym miał Sergio Solano, tyle że piłka minęła słupek. W odpowiedzi w 23. minucie z piłką przed Foltynem znalazł się Sebastian Szadurski – górą był nasz bramkarz.

Czasu ubywało, a kolejne gole się nie pojawiały. Autorem ostatniego w tym meczu okazał się w 32. minucie Bugański. Wspólnie z Dewuckim i Mateuszem Omylakiem zwiedli naszych defensorów, a następnie wbił piłkę głową do pustej bramki. Przy wyniku 4:0 gra się dla nas nie skończyła. Dobrym uderzeniem z dystansu popisał się po indywidualnej akcji Kacper Kędra – zabrakło tylko nieco precyzji. Na 5 minut przed końcem spróbowaliśmy jeszcze gry z lotnym golkiperem, ale bramka gospodarzy pozostawała dla nas zaklęta. Tym samym musimy zadowolić się zdobyciem w debiutanckim sezonie w ekstraklasie 48 punktów zapewniających 4. miejsce.

Jesus Lopez Garcia „Chus” (trener KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice):

– To pierwszy mecz w tym sezonie, w którym nie byliśmy w stanie zdobyć bramki, choć mieliśmy ku temu okazje. Z jednej strony bramkarz Piasta rozegrał świetne zawody, a z drugiej decyzje podejmowane przez niektórych graczy były złe i samolubne. Zabrakło nam gry jako zespół.

– Gdy analizujemy grę, zawsze odnajdziemy pozytywne rzeczy. Pierwszą jest to, że rywalizowaliśmy do końca z ekipą, która na początku sezonu zamierzała walczyć o medal. Nie rozegraliśmy najlepszego spotkania, ale wszyscy moi podopieczni mieli okazje spędzić minuty na parkiecie i cieszyć się ostatnim meczem, ponieważ wygrali. Mamy za sobą niesamowity rok, którego gratuluję wszystkim moim zawodnikom i sztabowi.

Maciej Foltyn (kapitan KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice):

– Pierwsza połowa ustawiła mecz. Zaczęliśmy dobrze i stworzyliśmy kilka sytuacji, ale Maciek Rozmus zamurował bramkę. Nie udało się wygrać, ale podziękowaliśmy kibicom za cały sezon. Zdobyli w nim mistrzostwo Polski.

– Gdy zespół tylko traci gole, trzeba zachować zdecydowanie większą koncentrację, ponieważ każdy kolejny może pogrążyć drużynę jeszcze bardziej. To nie był nasz dzień pod bramką przeciwnika, ale zdarzają się takie spotkania. Mimo wszystko kończymy sezon z podniesioną głową.

Piast Gliwice – KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 4:0 (3:0)

Sergio Parra (12), Michał Grecz (13), Marek Bugański 2 (19, 32)

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice: 12. Noel Charrier (1. Maciej Foltyn) – 8. Sergio Solano, 10. Mykola Morozov, 81. Adriano Foglia, 17. Allyson Amantes – 4. Elia Walty, 9. Janis Pastars, 25. Sebastian Wojciechowski, 20. Nuno Barbosa, 73. Kacper Kędra, 77. Victor Andrade

Trener: Jesus Lopez Garcia „Chus”

Piast Gliwice: 77. Maciej Rozmus – 7. Sergio Parra, 11. Rafał Franz, 32. Douglas Neutzling, 98. Sebastian Szadurski – 1. Paweł Grzywa, 3. Marek Bugański, 8. Mateusz Omylak, 10. Marcin Grzywa, 13. Przemysław Dewucki, 20. Michał Grecz

Trener: Klaudiusz Hirsch